Mam na imię Violetta Każdą wolną chwilkę poświęcam robótkom wszelkiej maści czyli robię to co lubię

środa, 6 czerwca 2012

plenery....

       
                 Bardzo dziękuję za odwiedziny na moim blogu i pozostawione ciepłe słowo :)

     A dzisiaj plenery tak mnie coś pognało na spacer zrobiło się troszkę cieplej, ale jak widać na załączonym obrazku.... nie na tyle żeby pobiegać w krótkim rękawku ech wiosna wiosna....



           

i moje ulubione drzewo.... opatulone liśćmi....





i jeszcze pracowita pszczółka :)





A te kwiatuchy posadziłam w donicach co by na trawniku trochę koloru przybyło :))






    A na polu robótkowym spódnica ma trzecie podejście i mam nadzieję, że na tym koniec i obejdzie się bez prucia bo sonata tego więcej nie wytrzyma....



wtorek, 5 czerwca 2012

ogródkowo :)


     Dzisiaj coś na poprawę humoru :) za oknem szaro, buro, zimno wczoraj udało mi się zrobić kilka zdjęć mojego ogródkowego kwiatostanu:)

piwonia różowa już rozkwitła



i rumianki :)



tak wygląda czosnek :)


i jeszcze żółte są bardzo malutkie ale fajnie się rozrastają:)



i coś dla Ciebie Marlenko :)) nieśmiało się rozwijają bałam się że umarzły bo irysy miniaturki mi zmarzły :(







     A na tapecie spódnica szydełkowa zrobiłam już ją raz po przymiarce okazało się że jest zbyt przylegająca.... właśnie jestem w połowie spódnicy po raz drugi dodałam cały motyw i nie wiem czy jej nie spruję bo coś mi nie pasuje.... idę coś pokombinować z nią...


Do następnego wpisu :))




sobota, 2 czerwca 2012

zielony sweterek


Bardzo dziękuję za ciepłe słowa  pozostawione w komentarzach :))

    Zrobiło się  zimno więc i kolejny sweterek powstał, przerobiłam stary bo coś mi nie leżał... i jest tym razem rozpinany o taki na co dzień :)






     I jeszcze coś z mojego ogrodu kolejna piękność rozkwitła:)) zapach piwonii jest oszałamiający:))




     Coś tam dłubie na szydełku tylko czy jest sens patrząc za okno..... a może znowu przywołam ciepełko kto wie :))

czwartek, 31 maja 2012

fioletowy sweterek


     Czas mija tak szybko ... jak dla mnie za szybko gdzieś te dni uciekają mi między palcami dopiero była niedziela i zaraz znowu będzie niedziela ..... ale żeby nie było że tylko marudzę może dlatego, że strasznie boli mnie głowa. :((( chyba ciśnienie spada...  pokażę nowy sweterek uwielbiam taką prostotę lekkie, puszyste i milusie dla skóry :) Zużyłam troszkę więcej jak jeden motek...





     Jeden już taki mam w swojej kolekcji tylko niebieski i pewnie jakbym dostała taką włóczkę jeszcze w innych kolorach to jak znam siebie powstałyby kolejne..:)


      Dziękuję, że do mnie zaglądacie i pozostawiacie
 ciepłe słowa:))