Mam na imię Violetta Każdą wolną chwilkę poświęcam robótkom wszelkiej maści czyli robię to co lubię

sobota, 5 listopada 2011

szaliki





Bardzo dziekuję za wszystkie ciepłe słowa i komentarze i za to że do mnie tutaj zaglądacie :))))


Mam zdjęcia kolejnych dwóch szali :)

 z kotka fiołkowego zużyłam jeden motek wzorek z sieci projekt własny.


a drugi z malwy poszło mi niecałe dwa motki projekt własny. 




I jak narazie szali mam dość chociaż kto wie czy jeszcze ze dwa nie powstaną bo kupiłam włóczkę z taką myślą... :)


I jak mi włoski fruwają.... a te liście o matulu co roku to samo sterta liści około 25 worków... tylko na jesieni, a na wiosnę no troszeczkę jest ich mniej.... tylko z 10....



19 komentarzy:

  1. Śliczne te szale!Na jakich grubych drutach robiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze szale! A liście zanim zgrabione zostną - jakie urokliwe! Chyba nie wolałabyś betonową ścianę kolejnewgo bloku przed nosem?

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne szale,będziesz miała się czym otulić tej zimy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne a szczególnie ten fioletowy mój ulubiony kolor;-)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne szale:-) Moim faworytem jest ten fioletowy...;-) Cudny ma kolor:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. szale robiłam na drutkach 3,5 :))
    Gosia mieszkałam przez 10 lat w blokowisku.... :) oj tam oj tam pomarudzę troszkę sobie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne szale jak wszystko co robisz,
    a na marginesie mam do Ciebie prośbę zdradz tajemnicę jak zrobiłaś górę kamizelki bo mi się tak podoba że chciałabym podobną zrobic, jesli nie masz nic przeciwko,
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Podsunęłaś mi pomysł z tymi szalami.Fiołek śliśny a jasny trudno ocenić bo nie widać fakturki .
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne szaliczki! A ja liści nie zgarniam, wokół są same wielkie drzewa i to by była robota głupiego... Zarzucam tylko liście na te rośliny, które wymagają okrycia, resztę przerzucamy na koniec ogrodu - dzieci znoszą a potem się tarzają w tych liściach, wiosną, kiedy liście zmniejszają swoją objętość i są bardziej w kupie, bo są mokre, lądują na kompoście - w zeszłym roku nawrzucałam na kompost liści i mi je zwiało z powrotem na ogród :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno mnie tutaj nie było ale za to mam teraz do pooglądania tyle świetnych prac:)
    Pozdrwiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  11. Viola czy Ty sypiasz?
    co rusz to coś nowego w bardzo krótkim czasie.
    Jestem pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam pytanie.Jak laczyc nitke przy robieniu kolorowego szala aby nie bylo widac supelkow.Zastanawiam sie jak to zrobic?

    OdpowiedzUsuń
  13. przy sweterkach to nie ma problemu bo łącze nitki przy szwie, a w szaliku musisz popróbować łączenie na brzegach... muszę poszperać po płytkach gdzieś miałam zapisane...

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktzcznie wspaniałe szale. Czy można dowiedzieć dokładnie y jakiej włócyki i wg jakiego wzoru zostały wykonane?

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeden szalik jest z kotka drugi z malwy, ten jasny to moja czysta improwizacja, a fiołkowy wykorzystałam jakieś stare zapiski :)

    OdpowiedzUsuń
  16. pozazdroscic kreatywnosci i starych zapiskow:)

    OdpowiedzUsuń