sobota, 30 czerwca 2012

kwiaty


Dziękuję za ciepłe słowa pod adresem bluzeczki:)

     Na polu robótkowym jednym słowem porażka.... zmówiona paczka z koralikami zaginęła w drodze do mnie :(((, zaczęłam spódniczkę i zabrakło mi wełny leży i czeka na lepsze czasy, zaczęłam drugą i już zdążyłam ją trzy razy pruć...może teraz będzie dobrze? W planach topik tylko jeszcze sama nie wiem jaki ma być...
Dobrze że chociaż kwiatuszki w moim ogrodzie są bardziej zdecydowane niż ja...:)


Różyczka jadalna z dodatkiem:)



i nagietek chwila po deszczu



goździk w całej krasie



rozkwitł też groszek


i hortensja wychyla się do słoneczka i na kwiatku odpoczywa ten co gryzie:)



 i jeszcze pierwszy floks się już pojawił



a jak już mam wszystkiego po dziurki w nosie to idę do mojego zagajnika popatrzeć czy aby takie cuda tam nie rosną:))


Do następnego wpisu może już robótkowego?



środa, 27 czerwca 2012

bluzeczka


     Bardzo dziękuję za ciepłe komentarze:)


     Bluzeczka skończona, nitki schowane chociaż nie lubię robić z takich ciemnych kolorów... bo mnie oczy bolą... a zostało mi jeszcze 1,5 kłębka może jakieś bolerko machnę do spódniczki...Wzór na bluzeczkę zaczerpnięty został z Małej Diany 8/2006.







     Zastanawiam się teraz za co się zabrać bo na warsztacie nie mam nic zaczętego...

poniedziałek, 25 czerwca 2012

sweterek


     Skończyłam swetrzysko, miało być duże i szerokie i chyba takie jest :) ot sweterek na chłodniejsze dni co by się nim zapatulić tutaj bardziej wersja elegancka :) nawet koraliki dobrze się z nim komponują;) ale podejrzewam, że z dżinsami też będzie dobrze wyglądać.... wzorek bardzo prosty bo to podwójny ryż, nie wiem ile zużyłam włóczki bo była na takich dużych szpulach... robiłam podwójną nitką kolor lniany... ale po praniu pewnie zblednie.... i jeszcze mi zostało... może sweterek, bolerko lub coś podobnego wydziergam..:)


  Udało mi się fotki zrobić między jednym, a drugim opadem deszczu..



A teraz zmykam bluzeczka czeka na chowanie nitek :))

niedziela, 24 czerwca 2012

koralikowo


     A ja znowu mam małe formy... tak jakoś ostatnio wychodzi, że duże leżą i czekają w koszyku na lepsze czasy... zamówiłam ostatnio troszkę sznurka i rozbroiłam stare korale takie ni przypiął ni przyłatał... nie mogę mieć zwykłych elementów do zapinania więc pobawiłam się i powstało takie cuś...:) czasami potrzebne są takie długi, wiszące koralik no to już mam ;)




I jeszcze bransoletka porzeczki :)




A  ta to mi krwi upuściła zamówiłam za małe ogniwa połączenie ich zajęło mi bagatela 3 godziny przy użyciu igły, pilniczka, nożyczek dwóch par szczypiec i paznokci... moje ręce w opłakanym stanie ale bransoletka jest...


Miłej niedzieli Wszystkim życzę:)
Ps. ja odpoczywam po wczorajszej imprezce....

piątek, 22 czerwca 2012

woreczki


     Cieszy mnie to że zaglądacie do mnie i zostawiacie ciepłe słowa za które bardzo serdecznie dziękuje:))) Witam też nowych obserwatorów:)


     Coś mnie ostatnio natchnęło tak natchnęło na szycie... rzecz co najmniej dziwna bo ja i maszyna do szycia to dwa różne światy. Ale po kolei jakiś czas temu był u nas w Cieplicach Kiermasz rękodzieła i kwiatów no oczywiście musiałam pójść rękodzieła było jak na lekarstwo, kwiatów troszkę więcej,  ale popatrzyłam i kupiłam sobie woreczek lawendy, a tak do szafy co by było, ale w folii tego do szafy nie dam zaczęłam kombinować i wyciągnęłam jakąś starą poszewkę i nożyce i zabrałam się za krojenie...


Jakoś mi to chyba poszło bo zrobiłam woreczków sztuk trzy, ręce mam całe to chyba nie jest tak źle:) a oto i one....














   Zostało mi jeszcze pół woreczka lawendy i chyba sobie jeszcze uszyję takie woreczki :)

czwartek, 21 czerwca 2012

bransoletka


     Jakiś czas temu złożyłam zamówienie w sklepie internetowym na koraliki, sznurki i takie tam inne drobiazgi, chciałam spróbować czegoś nowego i moją przesyłkę diabeł ogonem nakrył :( czekam i czekam i nic nie przychodzi.... mam nadzieję że niebawem przyjdzie...


A to zrobiłam sobie na pocieszenie mnóstwo koralików w moim ulubionym kolorku...


i jeszcze jedna łapka tym razem czerwona walka z resztkami trwa :) i pewnie jeszcze niejedna powstanie...


Chodzi mi po głowie jakaś spódniczka muszę chyba poszukać czegoś w zapasach bo mi to żyć nie daje...


   Pogoda się popsuła deszczyk sobie pada, jest znacznie chłodniej więc chyba dalej wezmę się za ten jasny sweterek :) i czas pochować nitki w bluzeczce...


Do następnego wpisu:)

środa, 20 czerwca 2012

11 pytań


 
   Zostałam zaproszona przez Magdę do zabawy w 11 pytań
oto zasady....


1. Każda oznaczona osoba musi odpowiedzieć na 11 pytań przyznanych im przez ich "Tagger" i odpowiedzieć na nie na swoim blogu.
2. Następnie wybierasz 11 nowych osób do tagu i połącz je w swoim poście.
3. Utwórz 11 nowych pytań dla osób oznaczonych w TAGu i napisz je w swoim TAGowym poście.
4. Wymień w swoim poście osoby, które otagowałaś !!!
5. Nie oznaczaj ponownie osób, które już są oznakowane


1. Maki czy różę? wolę róże.
2. Tort czy ciasto z kruszonką? ciasto z kruszonką.
3. Makaron czy ryż?  uwielbiam ryż
4. Piżama czy koszulka nocna? tylko piżama
5. Sok czy kompot? oczywiście sok
6. Zdjęcia czy film? zdjęcia :)
7. Piłka nożna czy koszykówka? piłka nożna
8. Błyszczyk czy szminka? zdecydowanie szminka
9. Kino czy film w domu? lubię kino
10. Truskawki czy czereśnie? uwielbiam truskawki
11. Lato czy zima?. zdecydowanie lato


i to by było na tyle odpowiedzi są, a że całkiem sporo osób już się załapało na tą zabawę więc jak ktoś ma ochotę na zabawę to bardzo proszę się częstować :))






wtorek, 19 czerwca 2012

o wszystkim po troszku...


    Bardzo dziękuję za pozostawione ciepłe słowa:)


 Dzisiaj też będzie o wszystkim:)

     Na początek walka z chwastami wygrana i jak widać kwiatuchy potrafią się odwdzięczyć :)










za to walka z mszycami to już inna bajka... a moje ręce po różach wyglądają jakby mnie stado kotów napadło...:)


i jeszcze kolejny grzybek pod choinką;)



i robótkowo coś tam się dzieje  powstaje sweterek z schenili chyba tak to się pisze...


i bluzeczka do spódniczki i chyba jeszcze kamizelkę machnę bo mam półtora motka jeszcze tej wełny...


i mały gość 


od czasu do czasu lubią sobie pospacerować po moim ogrodzie jeśli w zasięgu nie widać mojej łowczyni :)

a teraz wracam do szydełka czas skończyć chociaż jeden projekt :))

sobota, 16 czerwca 2012

misz masz


   I już po meczu .... oglądałam część w telewizji część na komputerze czyli z przygodami bo burza szalała jak opętana.... i czuje niedosyt .....


     Ale był dzisiaj był upalny dzionek .... większość spędziłam w ogrodzie chwasty pokonane:) przynajmniej na jakiś czas :)


Takie cuda rosną sobie na moim trawniku...


Koteczek szuka chłodu...

i moje parzydła w całej okazałości 


jeden jedyny goździk  brodaty reszta zmarzła


i jeszcze jeden goździk



 ten to zachowuje się jak chwast ale go lubię :)


i jeszcze widok ogólny z ogrodu


i na deser popołudniowa akcja pogody..... ta to dała czadu...


a jak pisałam na tapecie małe formy robótkowe wykańczanie resztek w toku, a łapki w kuchni się zawsze przydadzą:)





duże formy też się dziergają ;)


   Dobranoc wszystkim :) jutro zapowiada się kolejny słoneczny dzionek...:)

piątek, 15 czerwca 2012

spódniczka na mecz gotowa:))


    No to co Kochani kibicujemy naszym no nie :)) ja tam już jestem gotowa na mecz naszych, nawet odpowiedni strój mam, a co biało- czerwony :))) i piękny naszyjnik mogę wykorzystać który dostałam jakiś czas temu na wymiance od Kamilki :)


     Spódniczka z sonaty po wielu przejściach trzy razy zaczynana i jest gotowa i nawet się do pokazania światu nadaje... dorobiłam o trzy rządki słupków na górze bo na tyle starczyło mi jeszcze nitki i spódniczka zrobiła się taka akurat...:)




     Wzorek zaczerpnięty z forum Maranciaki :) http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=6387&sid=1340bf7d1024bbfba7c561982bbbbc89


   Ponarzekałam  wczoraj troszkę na pogodę i jak widać dzisiaj jest znacznie ładniej :)) chyba zacznę dziergać jakiś letni ciuszek,a swetr już został przewinięty na kłębuszki:) zrobię drugie podejście do niego...



czwartek, 14 czerwca 2012

lenistwo....


     Czy Wy też macie takiego lenia robótkowego jak ja ? Robię i owszem jakieś małe formy coś tam dłubię na wymiankę..... ale tak po za tym kamizelka zaczęta... spódnica czeka na zdjęcia, ale pogoda nie  nastraja do sesji fotograficznej.... 
Miałam zacząć sukienkę ale patrząc na pogodę zastanawiam się czy jest sens robić letnie ubrania chyba zacznę dziergać zimowy swetr to może lato się wróci ...?

A to z mojego ogródeczka...


pierwsza różyczka zakwitła ta która się uchowała...



i parzydło te to urosły.... i jak pachną


  

poniedziałek, 11 czerwca 2012

spotkanie dziewiarek


      Wczorajsze spotkanko kobiet dziergających :)) się odbyło było zalifajnie :)))) kobitki ekstra klasa:)) no zresztą same zobaczcie :)




     Zachwycanie, oglądanie i macanie udzierganych śliczności ;)




robótkowanie w toku :)



Kasia już prawie na finiszu z sukieneczką:)



Ala kończy sweterek w pięknym kolorze:)) a Emilka podziwia branoletkę Tonki oj cudna ci ona oj cudna:))



Tonka robi coś fikuśnego w modnym, energetycznym kolorku :))


Magda robi dużą cieplutką narzutę z kwadratów :)


a to ja :) ciekawe co mnie tak zaabsorbowało :) bo minę mam bezcenną:))



     Wiecie co i już się nie mogę doczekać kolejnego spotkania:)) dziękuje za wspaniałe chwilę:)) ale wiecie brakuje mi tu zdjęcia Eli która robiła ponczo.... przy następnym spotkanku trzeba jej pstryknąć fotkę :)) ja też się udzielę jako fotograf:) (wstyd się przyznać zapomniałam aparatu na spotkanie...)


Dzięki Elu za fotki :))