niedziela, 30 września 2012

pogodowo

Coś dzisiaj mam wenę do pisania postów...:)
Pogoda sprzyja wychodzeniu z domu więc nie myśląc długo wybraliśmy się na spacer pies zadowolony bo się wyszalał, my skorzystaliśmy z promyków słońca, a poza tym noszą mnie nerwy wiec musiałam się czymś zająć....





słoneczko grzeje, ale wiatr już jest chłodny... w oddali widać Śnieżkę....





 i moje drzewko....



Marciny już kwitną czyli jesień wkroczyła już na dobre....


 i mój dzisiejszy zakup mały stoliczek




Do następnego wpisu:))

zakupy giełdowe

Dziękuję za wszystkie słowa które tutaj piszecie:)

   Trzymajcie za mnie kciuki byłam dzisiaj na rozmowie w sprawie pracy... tak wiem, że jest niedziela ;)  przez dwa najbliższe dni będę chodzić jak na szpilkach i mam nadzieję, że zadzwonią.....

   Żeby się odstresować miałam dzisiaj jechać na wycieczkę z rodzinką... polazłam na giełdę ot tak pochodzić bo tam czasem mydło i powidło można kupić....i przytaszczyłam do domu drewniany kwietnik na nóżce, a przy okazji kupiłam wazonik i dwa chyba jajka....




i kupiłam kota w worku za całe 8 zł:)


było jeszcze kilka par drutów na żyłce, ale muszę je rozplątać:)

A jutro kto wie może post będzie robótkowy:)))


sobota, 29 września 2012

podaj dalej 4

     Kilka dni temu dostałam prezencik od Lucynki z zabawy podaj dalej :) Lucynko bardzo dziękuję :))))



  I zgodnie z tradycją dwie pierwsze osoby, które wyrażą chęć do dalszej zabawy w podaj dalej zostawią komentarz i wyślą do mnie adres domowy na violetta21@op.pl w ciągu dwóch miesięcy dostaną ode mnie drobny upominek. Po otrzymaniu prezentu należy taką zabawę ogłosić na swoim blogu:)

A teraz co robią koty gdy słoneczko świeci ......

kotka mojej mamy



i moja kotka 


każda w innej części ogrodu bo nie lubią się zbytnio....
ale znalazłam jeszcze ...



Do następnego wpisu:)

czwartek, 27 września 2012

jasna kamizelka

    Mogę się pochwalić czymś skończonym..... zrobiłam kamizelkę zostało mi 2 kłębki tej jasnej wełny,  wzorek dołu wykorzystany ten co w kremowej bluzce:) a kamizelka wygląda sobie tak:






     Do zdjęcia spięłam broszką którą dostałam od Uli ale zastanawiałam się czy nie przyszyć do tej kamizelki małych guziczków, ale chyba nie będę szyć zostawię tak jak jest...

     A teraz wracam do drutów i szydełka miałam w planach porządki w ogrodzie, ale pogoda dziś pod psem... więc trzeba sobie inne zajęcie znaleźć:))

poniedziałek, 24 września 2012

wyróżnienia i podaj dalej 3

    Dziękuję serdecznie za komentarze i za to, że tu do mnie zaglądacie:)

     Chwilowo robótkowo nie mogę nic pokazać bo wszystko co robię jest wielką tajemnicą:) ale coś tam mam na ukończeniu więc niebawem pokażę:)

Za to pochwalę się dostałam dwa wyróżnienia :
Pierwsze od  Leptir


Drugie od Tereski




    Za oba wyróżnienia bardzo serdecznie dziękuję.  Kto chce z moich obserwatorów niech się częstuje:)

I jeszcze się pochwalę brałam udział w kolejnej zabawie podaj dalej u Wioli

i dostałam takie cuda za które bardzo serdecznie dziękuję:))




     I zgodnie z tradycją dwie pierwsze osoby, które wyrażą chęć do dalszej zabawy w podaj dalej zostawią komentarz i wyślą do mnie adres domowy na violetta21@op.pl w ciągu dwóch miesięcy dostaną ode mnie drobny upominek. Po otrzymaniu prezentu należy taką zabawę ogłosić na swoim blogu:)

Do następnego wpisu :))

niedziela, 23 września 2012

Liberec

     Chyba weszło mi w krew, że co tydzień gdzieś się błąkam z rodzinką. Wczoraj pojechaliśmy do Liberca na dzień kolejarza:) Zwiedziliśmy miasto chociaż jak widać na załączonych obrazkach pogoda była ujmijmy to łaskawa bo z chmurek deszcz nie padał dopiero się rozkręcił jak siedliśmy w restauracji żeby coś przekąsić:)

     Było fantastycznie człowiek zmęczony bo jest tych  kilometrów do przejechania zwłaszcza, że jeździmy pociągami;)) Mąż się śmiał, że dawno już tak dużo nie jeździliśmy komunikacja miejską:))



To był pociąg Retro:) śmierdziało, stukało i gwizdało :))

Zwiedzaliśmy zajezdnię tramwajową i autobusową pooglądaliśmy wystawione stare samochody niektóre to były prawdziwe cacuszka:)







    Jestem pod wielkim wrażeniem architektury tego miasta większość czasu patrzyłam do góry zamiast pod nogi:))








 A Ratusz to jest dopiero piękno... tak wygląda 




a tak jest w środku





i jeszcze fontanna na placu przed Ratuszem




i jeszcze ciekawostka to jest przystanek autobusowy



A na koniec akcent robótkowy ...






     Bardzo dziękuję za komentarze pod poprzednim wpisem wiem taki mąż to prawdziwy skarb :)))
Idę coś w końcu  podziergać:) 

piątek, 21 września 2012

różności....

     Czasami mój mąż potrafi mnie zaskoczyć.....ostatnie dni jakoś takie były dla mnie nazwijmy to ciężkie.... wszystko źle i niedobrze, a tu mąż przyjeżdża z pracy i mówi mam dla Ciebie niespodziankę....

A owa niespodzianka wygląda tak:)




i jeszcze kilka kwiatków z ogrodu są dzielne i się nie poddają:)






Kasza gryczana została już wspomnieniem....



i jeszcze moja ciekawska koteczka...:)




Dziękuję za pozostawione ciepłe słowa w komentarzach:))

środa, 19 września 2012

różowy sweterek

     Bardzo dziękuję za pozostawione ciepłe słowa w komentarzach, żeby nie było że tylko się włóczę i nic nie robię a robię i to całkiem sporo prezenty na wymiankę forumową i prezenty do podaj dalej ale nic nie mogę na razie światu pokazać, ale skończyłam coś różowego:))

     I wygląda tak zużyłam coś koło 5 motków 50g druty 5 i jest leciutkie i mięciutkie:)






     I mam już kolejny sweterek na drutach i jeszcze jeden, a najchętniej to zabrałabym się za jakiś komin i ponczo za mną chodzi, a mąż złożył zamówienie na czapusie i szalik :) może młoda się namyśli na grubaśny szalik oby dziecko zmądrzało ...:)

Do następnego wpisu idę buszować we włóczkach.....

poniedziałek, 17 września 2012

Wycieczka do Czech

    W sobotę byłam na spotkaniu robótkowym, w niedzielę pojechałam na wycieczkę normalnie nie mogę dzisiaj ogarnąć wszystkiego... ale co tam warto na chwilę oderwać się od spraw domowych:)
Na wycieczce było świetnie, pogoda była akurat na taką pieszą wędrówkę. Byliśmy w Czechach na Ścieżce Kamenickiego kilka ładnych kilometrów za nami raz z górki, a raz pod górkę czasami brakowało tchu....ale warto było..:)






rzeka, a nad nią wiszący most...i przy każdym kroku tylko nie patrz w dół....




mały relaks 




co jakiś czas stała ławeczka żeby usiąść i podziwiać widoki o np. takie.....ale ławeczki też stały na szczycie górek...:)




i jeszcze ja na głazie....





a kawałek szliśmy lasem 



widoki cudne, zapach lasu i cisza, zero spalin, hałasu to jest dopiero relaks:)

Może za tydzień też gdzieś pojadę...? Jak pogoda dopisze:)

jeszcze o spotkanku

     A zapomniałam się jeszcze pochwalić że każda z nas dostała małe łakocie i coś z domowej spiżarni i z ogrodu i wiadomo coś dla naszego hobby:)) akurat tej gazetki nie mam w swojej kolekcji, a jest kilka projektów które mi się podobają:)) Alu Tosiu bardzo dziękuję :)



     I dostałam jeszcze jeden prezencik od forumowej koleżanki Uli to jest to czego ja nie umiem same cudeńka...:)



     Tak takie spotkania w gronie osób które doskonale się rozumieją i mają swoją pasję to świetna sprawa:)  Od jakiegoś czasu próbowałyśmy z koleżankami zebrać taką większą grupkę i chciałybyśmy się spotykać częściej, kto to wie może się nam uda i spotkania będą bardziej regularne?

sobota, 15 września 2012

spotkanie robótkowe

     Spędziłam kilka godzin w bardzo fantastycznej atmosferze :)) wśród blogujących koleżanek z robótką w ręku....
    Zdjęcia mam od Ali :)













    Było świetnie i wiecie co fajnie się tak spotkać od czasu do czasu pogadać, porobótkować:))

     A jeszcze jedno zdjęcie no musiałam... kotka Ali jest cudowna:))