Mam na imię Violetta Każdą wolną chwilkę poświęcam robótkom wszelkiej maści czyli robię to co lubię

wtorek, 22 maja 2012

chomik


     Smutno mi dzisiaj bo znalazłam martwego chomika w klatce, a jeszcze wczoraj tak radośnie śmigał w kółku... za bardzo człowiek się przyzwyczaja do tych zwierzaków za bardzo....



Miał być wpis zupełnie inny ale wybaczcie o tym napisze jutro...


20 komentarzy:

  1. W moim domu zawsze były zwierzęta. Nigdy nie było chomika z premedytacją. Człowiek za bardzo się przywiązuje do zwierząt. Wybrałam świnkę morską ,która była u nas siedem lat. Odeszła ze starości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już był drugi chomik, ale jak znam życie jutro córa pobiegnie po chomika....

      Usuń
  2. Swojego czasu miałam (no raczej syn...) 5 chomików, został tylko jeden. Rozumiem Twój żal, bo 4 razy przez to samo przechodziłam. Dlatego mam teraz jeszcze szynszyle, te żyją dłużej...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem jak to jest, chociaż chomika nigdy nie miałam ale przez 18 lat, od wiosny do jesieni, spacerował sobie po całym ogrodzie , pan żółw, Kapsel. Jednego roku zakopał się na jesieni i przezimował a my sadziliśmy, ze sobie poszedł w świat. Kiedy wiosną wyszedł, cały oklejony ziemią radość była ogromna. Następnej jesieni już go bacznie obserwowaliśmy. Niestety dwa lata temu znowu znienacka się zakopał, a że zima była mroźna straciliśmy naszego ukochanego żółwia na zawsze. Smutek i tęsknota trwa do dzisiaj.
    Królik odszedł w zeszłym roku ze starości. Mam ok 20 papug, w tym 3 nimfy, parę dni temu jedna nimfa-Antek, padła i myślę, że też ze starości.
    Trzeba się z tym pogodzić, choć jest ciężko:))
    Marlena

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem, że Ci przykro, Violu, ale jeszcze masz ślicznego kotka :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze że jeszcze ta ślicznota jest :))

      Usuń
  5. Właśnie ,to jest przywiązanie. Smutne, ale takie życie , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciężko i smutno jest bo jakby nie było to też w pewnym sensie członek rodziny :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Współczuję Ci. Mój Kacper jak był młodszy to urządził wraz z kolegami pogrzeb swojemu chomikowi.Była trumna z pudełka po medalach tatusia, śpiewy i modły,a potem pochówek pod balkonem.Więcej chomików nie miałam,ale mamy nadal złotą rybkę, która jakby wyblakła:)?....

    OdpowiedzUsuń
  8. Najgorzej to córa przeżywa, a chomik zdychał na moich oczach.....:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Violu przykro mi strasznie... Mi wczoraj własnie kot zdechł... :(( Też był z nami przez wiele, wiele lat.....

    OdpowiedzUsuń
  10. To przykre,niestety chomiki nie żyją długo :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Te zwierzątka nie żyją długo,znam to ,też było u mnie ich kilka,to smutne,ale przechodzi wraz z pojawieniem się nowego zwierzaka

    OdpowiedzUsuń
  12. oj :( przykre, wiem jak to jest

    OdpowiedzUsuń