Mam na imię Violetta Każdą wolną chwilkę poświęcam robótkom wszelkiej maści czyli robię to co lubię

czwartek, 13 czerwca 2013

zakupy


   Dziś pokażę Wam część mojego szaleństwa zakupowego :) 

   Były ostatnio promocje na wełenki więc musiałam z nich skorzystać ... i tak myślę, że chyba powinnam mieć zakaz wchodzenia do internetu....





i jeszcze takie



istne szaleństwo prawda ?

A następny post kto wie czy pokaże coś robótkowego, a może dalsze zakupy bo to nie wszystko, a może migawki z ogródeczka?

Pozdrawiam Was :))

24 komentarze:

  1. Jesteś już posiadaczką włóczek we wszystkich kolorach morza i oceanu. Będzie z tego coś fajnego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super te niebieskie. Ja też powinnam mieć zakaz zakupów w internecie. Teraz na moim celowniku muliny :)ze względu na szał hafciarski Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko Ty kupujesz mulinki a ja koraliki :))

      Usuń
  3. O piękne zakupy :))) hmmm to ja jakoś na promocję nie trafiam brrr
    Pozdrawiam
    Kwiatuszki śliczne w szczególności orliki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko cały maj większość włoczek Dropsa miała 35% upustu :)

      Usuń
  4. fajne kolorki! Czekam na "tworki"!

    OdpowiedzUsuń
  5. O Violuś! Cudne zakupy!!! Zazdroszczę niezmiernie u mnie niestety po komunii syna "dziura budżetowa"...więc...lipa;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to do dzieła!!! Ciekawa jestem, co z tych włóczek wyczarujesz???? Zauważyłam Verdi. Cudownie się z niej dzierga, powodzenia:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj szaleństwo...:-)Już się nie mogę doczekać co z tego szaleństwa pięknego powstanie...:-) Ja już od dawna nie wchodzę na strony www z włóczkami... W wynajmowanym mieszkaniu nie mam miejsca a u rodziców zajęłam 3 szafki na swoje robótkowe materiały i systematycznie zabieram co mi potrzebne akurat w tym momencie...:-D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też skorzystałam z tego szaleństwa :-) Grzechem byłoby nie skorzystać... :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj poszalałaś. Teraz czeka Cię mnustwo dziergania. Miłego dziergania i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. zgadzam się z Tobą istne szaleństwo ja tydzień temu narzuciłam rygor kategoryczny zakaz zakupów niteczek. Kupiłam sporo a jeszcze te co przylecą z Karolką to chyba ze dwa lata nie przerobię :)) a jeszcze kordonki czekają z 2 kilo mama mija kiedy to wszystko zdziergać.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakupy super! Aż by się chciało tak zaszaleć. Ale mnie niebawem czeka przeprowadzka, więc muszę swoje zapasy pomniejszać, nie powiększać...ale kiedyś sobie to odbiję ;o)

    OdpowiedzUsuń
  12. oj będzie się działo!!! te niebieskości są wspaniałe

    OdpowiedzUsuń
  13. Superowe zakupy,będzie się działo, oj będzie... My już tak mamy, że jak widzimy promocje na wełenki to się szaleje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. No i się pięknie niebiesko zrobiło...

    OdpowiedzUsuń
  15. WoW!!! ale ja też zaszalałam tylko jakoś nie mam weny by je powyciągać i fotki zrobić:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  16. ja na razie nie szaleję bo w zeszłym tygodniu włóczki wysypały mi się z szafy... Basia

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale cuda, idę napić się tej melisy! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejciu, ale rzeczy powstanie z takiej ilości włóczki, wow, w takim razie codziennie będę zaglądać czy już coś nowego i pięknego u Ciebie powstało!!! Pozdrawiam gorąco!!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak z czasem pewnie pojawią się nowe dziergadełka z tych włóczek :) narazie sobie leżą i czekają na swoja kolejkę :)) a najlepsze jest to że większość tych wełn jest w kolorze lila, wrzos i fioletu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tylko pozazdrościć:))Ja sobie embargo nałozyłam,ciekawe ile wytrzymam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Te błękity... cudowne! Moje najukochańsze kolory, też bym kupiła ;)

    OdpowiedzUsuń