Mam na imię Violetta Każdą wolną chwilkę poświęcam robótkom wszelkiej maści czyli robię to co lubię

poniedziałek, 26 września 2011

szaliczek bąbelkowy

     
     Szaliczek bąbelkowy tym razem coś dla mojej pannicy :) projekt własny.




zrobiony z trzech motków wełenki z kuleczkami  ze starych zapasów kupionych w Lidlu :), a tak na marginesie mogliby jakieś włóczki do Lidla sprowadzić bo dość dawno nic nie było, a to co się pojawiło jakiś czas temu to były same resztki....

12 komentarzy:

  1. Ale super! Aż ciepło się robi w szyję od samego patrzenia! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny i w milutkim kolorku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Violu, wpędzasz mnie w kompleksy. Nic więcej nie napiszę, bo mi się niecenzuralne słowa cisną...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wieje od niego ciepłem. ;-)
    Świetny!

    OdpowiedzUsuń
  5. No i stałaś się moim idolem. Czy ktoś cię kiedyś dziewczyno dogonił? Nie ma mnie raptem parę dni, a tu nie jeden, ale kilka wpisów. Do tego w każdym możesz się pochwalić swoimi dziełami.
    Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  6. daj się potulać ,plosie !!!!
    świetny i ten kolor....

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudny i fajny kolor pozdrawiam dzięki za odwiedziny na moim blogu

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny kolor - a propos Lidla-jak rzucą włóczkę rano to popoludniu juz nic nie ma na magazynie tez - wiec jeszcze do tej pory nie udalo mi sie zakupic, za pozno oczywiscie. Ale praca wazniejsza i nie da sie urwac... Milo goscic na Twoim blogu i podziwiac wszelkie prace:)

    OdpowiedzUsuń