Mam na imię Violetta Każdą wolną chwilkę poświęcam robótkom wszelkiej maści czyli robię to co lubię

poniedziałek, 8 lipca 2013

tusal w lipcu

     Czas leci jak oszalały....dopiero pokazywałam słoik z resztkami, a tu już trzeba znowu pokazywać co w nim przybyło :) Owszem niteczki się pojawiły zdjęcia niebawem jak się uda zrobić bo ostatnio więcej siedzę w gabinecie dentystycznym niż w domu....


A oto słoiczek z nitkami :)





Tak jakoś różowo :)

   A jeszcze pochwalę się kupiłam sobie torbkę z filcu od dłuższego czasu miałam chęć na taką torebkę :)




Do następnego wpisu :))

piątek, 5 lipca 2013

bransoletki

    Przygotujcie się na sporo zdjęć bo moja mania koralikowa trwa :)

   Jakiś czas temu próbowałam swoich sił i co poszło wszystko w kąt, ale pomyślałam sobie koraliki mnie pokanały? no nie tak nie może być ... i spróbowałam jeszcze raz i wyszło mi takie coś :)

   Moja pierwsza bransoletka i jest moją ulubioną :))















   Jak widzicie są one bardzo proste ale od czegoś trzeba zacząć :) Na dzień dzisiejszy tyle reszta czeka na wklejenie końcówek :) Bransoletki są wykonane z koralików Toho 8.

   A najważniejsze korzystałam ze wzorków z internetu, ale najbardziej pomocna okazała się stronka Weroniki (Weraph) za co jej bardzo dziękuję :)))))

środa, 3 lipca 2013

szaleństwo moje trwa....

     Od jakiegoś czasu zajmuję się nową techniką ;) kupuje jak szalona i walczę z koralikami, nitkami i zapięciami:) Niebawem pokaże Wam to co udało mi się stworzyć :)


To narazie część zakupów jakie poczyniłam ostatnio...







  I to jeszcze nie wszystkie dzisiaj dotarły do mnie kolejne koraliki i jeszcze jedna przesyłka w drodze :)


   A tak wyglądała moja okolica w niedzielę ostatnie opady deszczu dały się nam we znaki i to bardzo.... przybyło jeszcze więcej wody....




jaki widać komuś się jednak taka woda podoba....



i na koniec ja jak widać po ubiorze to ciepło nie było :(


Pozdrawiam Was cieplutko :)


wtorek, 2 lipca 2013

ogródek

   Bardzo dziękuję za słowa wsparcia..... coś ostatnio mam gorsze dni i muszę się posiłkować dodatkowymi proszkami.... ale żeby nie było tak pesymistycznie to pokaże kilka fotek z ogrodu.... kwiatuchy kwitną i pachną :)















i jeszcze takie żółciutkie ładny dywanik się z nich robi...




A zapomniałam się pochwalić jeszcze jedną parę butków kupiłam :)



Do następnego wpisu :) Pewnie pokaże coś robótkowego :)